(Akcja – mobilizacja “DŻINSOWE LOWE” luty 2019)

Większość z nas kocha dżins. Jest wszędzie, wystarczy przez chwilę poobserwować ludzi mijanych w trakcie zakupów, spacerów czy zwrócić uwagę w co ubrani są nasi współpracownicy, znajomi, rodzina…. Dżinsowe spodnie nosił James Dean, na stałe wpisały się także w charakterystyczny styl hipisów, a od lat 80. zaś stały się jednym z podstawowych elementów codziennej garderoby. Dżinsowe ubrania są tak powszechnie dostępne i noszone, że aż ich nie zauważamy. Idealnie wkomponowały się w globalną konsumpcję i potrzeby współczesnego odbiorcy. A warto przez chwilę zastanowić się, nie tyle nad ich popularnością i wielofunkcjonalnością, ale jak powstają i co się z nimi dzieje, gdy już nie są nam potrzebne.

Opowieść o dżinsach mogłabym zacząć od snucia porywającej historii – jak to “gorączka złota” w USA, metalowe nity i “końska” próba wytrzymałości nowego produktu, umożliwiły dwóm pomysłowym dżentelmenom (Jacob Davis i Levi Strauss) zrewolucjonizowanie świata mody (choć sami o tym jeszcze wtedy nie wiedzieli).

Jednak ważniejsze w naszej alternatywnej historii są fakty.

Uprawa bawełny

  1. Ubrania dżinsowe produkuje się z bawełny, której uprawy zlokalizowane są głównie w krajach rozwijających się (Chiny, Indie, Pakistan, Uzbekistan, Brazylia, Egipt);
  2. Choć uprawy bawełny zajmują tylko 2,5% wszystkich obszarów uprawnych na Ziemi, na ich utrzymanie zużywa się 25% światowego zużycia środków owadobójczych i aż 11% światowego zużycia pestycydów ( ALDICARB – 1 kropla tego pestycydu, po przedostaniu się przez skórę do organizmu człowieka, może go zabić) -> tak ogromne ilości wody, pestycydów i nawozów sztucznych, prowadzą do wyjałowienia ziemi uprawnej, zatrucia wody oraz pustynnienia terenów w okolicach upraw;
  3. Co roku na całym świecie umiera 20 tys. osób na skutek zatrucia pestycydami z pól bawełnianych, a 1 mln. wymaga hospitalizacji;
  4. Na 1 kg gotowej bawełny zużywa się ok 2 tys. litrów wody w Sudanie, 7 tys. litrów wody w Izraelu -> aby wyprodukować 2 pary jeansów trzeba zużyć od 7 tys. do 29 tys. litrów wody -> rocznie produkuje się na świecie 6 mld. par dżinsów
  5. Każda 1 tona zebranej z pola bawełny zawiera 500 kg nasion, 100 kg liści i innych części roślin oraz zaledwie 400 kg włókien bawełny -> w latach 2009-2010 wyprodukowano 22 mln ton włókien bawełny.

Produkcja dżinsowych ubrań

  1. Para typowych 5-kieszeniowych spodni dżinsowych składa się z 15 kawałków materiału -> do ich uszycia potrzeba 1,6 m bieżącego materiału, kilkunastu metrów nici, 6 nitów oraz 1 zamka błyskawicznego lub 5 guzików;
  2. Krojenie, szycie i wykańczanie ubrań dżinsowych to najbardziej pracochłonny etap ich produkcji, który odbywa się w takich krajach jak: Chiny, Bangladesz, Turcja, Meksyk;
  3. Szyją głównie kobiety i młode dziewczęta w wieku 16 – 25 lat, po 12 – 16 godzin dziennie, 6 – 7 dni w tygodniu, za skandalicznie niskie płace;
  4. Tylko 1 – 2 % ceny spodni dżinsowych trafia do szwaczek, które je uszyły;
  5. Zyski jakie generuje sprzedaż markowej odzieży dżinsowej 4-krotnie przewyższa całkowite koszty produkcji w krajach azjatyckich (razem z kosztami transportu do Europy).
  6. Piaskowanie – sandblasting (z ang. sand – piasek, blasting – strzelanie) to proces wykończeniowy produkcji ubrań dżinsowych, tzw. efekt postarzania, wymyślony po to, aby uzyskać dżins wizualnie znoszony, używany – > proces piaskowania zabroniony jest prawie we wszystkich krajach europejskich, od 2009 r. również w Turcji; Krzemionka zawarta w piasku rozpylanym pistoletami wysokociśnieniowymi jest bardzo szkodliwa (wręcz śmiertelna) dla pracowników, wykonujących ten proces, ponieważ unosi się w powietrzu, którym oddychają; pracownicy bez odpowiednich zabezpieczeń, osłon, odzieży ochronnej, narażeni są na długotrwały kontakt z pyłem, co stwarza zagrożenie krzemicy – groźnej choroby płuc, która ujawnia się po 24 miesiącach pracy i kończy zazwyczaj bolesną śmiercią.

Wyrzucanie dżinsowych ubrań do śmieci

Gdy zniszczone ubrania dżinsowe lądują w przydomowym śmietniku, na pewno po krótkim czasie trafią na wysypisko śmieci, gdzie rozpocznie się proces ich rozkładu -> w trakcie rozkładu ubrań z włókien naturalnych, jakimi są dżinsowe ubrania (włókna bawełniane), wydziela się do atmosfery toksyczny metan, 1 cząstka metanu odpowiada 23 cząstkom dwutlenku węgla!!!!!

Co możemy zrobić jako świadomi (po dużej dawce faktów) konsumenci?

  • nośmy swoje dżinsowe ubrania jak najdłużej jest to możliwe,
  • jeśli przestały nam się już podobać, można się nimi wymienić ze znajomymi lub przekazać potrzebującym/chętnym je nosić (bliskim lub obcym),
  • jeśli nasze ukochane ubrania dżinsowe przetrą się lub/i sprują, zapraszamy do Fundacji Alternatywnej na “Ostry Dyżur – reanimację ubrań” – od marca ruszamy z nowym działaniem: będziecie mogli z nasza pomocą lub samodzielnie naprawić ubrania (więcej informacji już wkrótce w aktualnościach na stronie lub na naszym profilu fejsbukowym),
  • kiedy jednak zakończy się żywot waszych ubrań, zapraszamy również do Fundacji Alternatywnej -> przyjmujemy wszystkie dżinsowe części garderoby, nie tylko w trakcie akcji “Dżinsowe lowe”, ale zawsze i przerabiamy je na zupełnie nowe produkty (upcykling): torby, plecaki, worki, odzież, ozdoby, elementy dekoracji wnętrz (dywaniki, przechowalniki i wiele więcej….
  • zastanówmy się przed każdymi zakupami, czy na pewno kolejna nowa rzecz jest nam potrzebna (rzut oka na szafę czy garderobę ułatwi nam odpowiedź + przypomnienie sobie faktów z naszego artykułu); zawsze można poszukać “nowego” ubrania w sklepach z odzieżą używaną lub u znajomej w szafie 🙂
  • jeśli jednak koniecznie chcemy kupić całkiem nową rzecz, poszukajmy firm i marek, które kładą duży nacisk na odpowiedzialność społeczną i ekologiczną, nie tylko produkcji, ale wszystkich etapów swoich działań (wymaga to więcej czasu niż “szybkie” zakupy w sieciówkach, ale daje ogromną ilość satysfakcji i świadomość, że dokładamy swoją cegiełkę do budowania lepszej przyszłości).

*Fakty zaczerpnięte ze strony https://www.ekonsument.pl/

Zadzwoń teraz